P 15/08
| Komunikat prasowy po rozprawie dotyczącej zwoływania zgromadzenia bez wymaganego zawiadomienia. |
Rolą sądu jest ocena, czy w danych okolicznościach istniała obiektywna możliwość zawiadomienia o zgromadzeniu, a w konsekwencji, czy są podstawy do ukarania osoby obwinionej w konkretnym wypadku.
10 lipca 2008 r. o godz. 9.00 Trybunał Konstytucyjny rozpoznał pytanie prawne IV Wydziału Grodzkiego Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie dotyczące zwoływania zgromadzenia bez wymaganego zawiadomienia.
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 52 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń jest zgodny z art. 57 Konstytucji. W pozostałym zakresie Trybunał umorzył postępowanie ze względu na zbędność wydania wyroku.
Zgromadzenia organizowane na otwartej przestrzeni dostępnej dla nieokreślonych imiennie osób wymagają uprzedniego zawiadomienia organu gminy właściwego ze względu na miejsce zgromadzenia. Trybunał Konstytucyjny, nie kwestionując tego obowiązku stwierdził, że brak zawiadomienia lub złożenie go bez zachowania przewidzianych ustawowo terminów nie może prowadzić automatycznie, w oparciu o art. 8 prawa zgromadzeń, do zakazu zgromadzenia. Niezgłoszenie zgromadzenia jest wyłącznie naruszeniem przepisów porządkowych. Nie powinno powodować uznania, iż samo "odbycie się" takiego zgromadzenia uzasadniało zakaz jego odbycia czy traktowanie zgromadzenia jako nielegalnego. Sąd pytający wyrażający wątpliwości wobec przepisu przewidującego ukaranie za wykroczenie organizatora (przewodniczącego) zgromadzenia (w wypadku, gdy chodzi o zgromadzenie spontaniczne) wydawał się zakładać, że zastosowanie kwestionowanego przepisu prowadzić może nieuchronnie tylko do ukarania obwinionego. Organ orzekający o wykroczeniu zawsze może ustalić, czy czyn w ogóle zawiera znamiona wykroczenia, a następnie, czy jest społecznie szkodliwy, w końcu, czy osoba podlegająca ukaraniu ponosi winę za swój czyn. Jeżeli przesłanki te nie będą spełnione, organizator (przewodniczący zgromadzenia) nie będzie ukarany. Trybunał Konstytucyjny, badając kwestionowany przepis nie znalazł argumentów za jego niezgodnością z konstytucją. Skoro (czego sąd pytający nie kwestionuje) istnieje obowiązek zawiadomienia, niezbędna jest w takim wypadku norma, przewidująca odpowiedzialność za nieprzestrzeganie tego nałożonego ustawą obowiązku. Niedochowanie tego obowiązku nie może jednak powodować automatycznej odpowiedzialności organizatora czy osoby, która przewodniczy zgromadzeniu. Taka mechaniczna interpretacja kwestionowanego przepisu oznaczałaby ograniczenie konstytucyjnej wolności organizowania zgromadzeń pokojowych do zgromadzeń planowanych i organizowanych po zawiadomieniu właściwego organu, przynajmniej z trzydniowym wyprzedzeniem. Rolą sądu jest ocena, czy w danych okolicznościach istniała obiektywna możliwość zawiadomienia o zgromadzeniu, a w konsekwencji, czy są podstawy do ukarania osoby obwinionej w konkretnym wypadku. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego, nie ma natomiast podstaw do stwierdzenia, że generalnie kwestionowany przepis jest niezgodny z konstytucją.
Rozprawie przewodniczyła sędzia TK Teresa Liszcz, a sprawozdawcą była sędzia TK Ewa Łętowska.
Wyrok jest ostateczny, a jego sentencja podlega ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.
| Prasa: Rzeczpospolita, 161, 11. 07. 08 r. Jolanta Kroner: Niezbyt sztywne rygory zgromadzeń. Gazeta Wyborcza, 161, 11. 07. 08 r. Bogdan Wróblewski: W ważnej sprawie wolno manifestować spontanicznie. |
| Komunikat prasowy przed rozprawą dotyczącą zwoływania zgromadzenia bez wymaganego zawiadomienia. |
Trybunał Konstytucyjny orzeknie w sprawie zgodności 52 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 20 maja 1971 roku - Kodeks wykroczeń z art. 57 Konstytucji i art. 11 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, w zakresie w jakim przepis ten penalizuje zwoływanie zgromadzenia spontanicznego bez wymaganego zawiadomienia lub przewodniczenie zgromadzeniu spontanicznemu, a więc takiemu zgromadzeniu, którego wcześniejsze zgłoszenie nie było możliwe z przyczyn niezależnych od organizatora, a odbycie zgromadzenia w innym terminie byłoby bezcelowe lub mało istotne z punktu widzenia debaty publicznej.
Komenda Rejonowa Policji wniosła do sądu rejonowego wniosek o ukaranie Dariusza S. obwinionego o to, że przy Pałacu Prezydenckim w Warszawie przewodniczył niezarejestrowanemu zgromadzeniu.
Dariusz S. dowiedział się z depeszy Polskiej Agencji Prasowej, że następnego dnia do Polski przyjeżdża z wizytą Jose Manuel Barroso, przewodniczący Komisji Europejskiej. Zwrócił się do dyrektora biura prasowego Partii Zielonych o rozesłanie tej informacji do mediów i organizacji, które zajmują się merytorycznie obroną Doliny Rospudy. Informacja ta była tego dnia dostępna w Internecie, była też podawana przez serwisy radiowe. Dariusz S. pojawił się przed Pałacem Prezydenckim, gdzie przewodniczył zgromadzeniu, które utworzyło spontanicznie się z osób przybyłych w reakcji na podaną w mediach informację.
Sąd Rejonowy uznał Dariusza S winnym zarzucanego mu czynu, a on wniósł od wyroku sprzeciw. Podniósł m.in., ze wyrok naruszył zagwarantowaną konstytucyjnie wolność zgromadzeń. Sąd pytający powziął wątpliwość, czy kwestionowany przepis jest zgodny z konstytucją, w zakresie jakim penalizuje zwoływanie (lub przewodniczenie) zgromadzenia spontanicznego bez wymaganego zawiadomienia. Chodzi o zgromadzenie, którego wcześniejsze zgłoszenie nie było możliwe z przyczyn niezależnych od organizatora, a jego odbycie w innym terminie byłoby bezcelowe lub mało istotne z punktu widzenia debaty publicznej. Takie zgromadzenie daje możliwość natychmiastowej reakcji na najważniejsze wydarzenia i zmiany zachodzące w przestrzeni publicznej. Jego cechą charakterystyczną jest chęć wyrażenia opinii na gorąco, zajęcia określonego stanowiska w związku z jakimś nieprzewidzianym wcześniej wydarzeniem. Zdaniem pytającego sądu kwestionowany przepis nakładający sankcję na osobę, która zwołała bez uprzedniego zgłoszenia lub przewodniczyła zgromadzeniu spontanicznemu nie przystaje do obowiązującego porządku prawnego naruszając konstytucyjne prawo do zgromadzeń.
Rozprawie będzie przewodniczyła sędzia TK Teresa Liszcz, a sprawozdawcą będzie sędzia TK Ewa Łętowska.