SK 42/05

Komunikat prasowy po rozprawie dotyczącej prawa własności nieruchomości.

Nazwa "urządzenia" jest dostatecznie ostra dla celów prawa cywilnego i pozwala z wystarczającą precyzją ustalić treść norm prawnych.

7 listopada 2006 r. o godz. 10. 00 Trybunał Konstytucyjny rozpoznał skargę konstytucyjną Ewy Ś.-K. dotyczącą prawa własności nieruchomości.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 49 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny jest zgodny z art. 2, art. 21, art. 31 ust. 3 oraz art. 64 ust. 1 i 3 Konstytucji.

Kwestionowany przepis Kodeksu cywilnego stanowi, że urządzenia służące do doprowadzenia lub odprowadzenia wody, pary, gazu, prądu elektrycznego oraz inne urządzenia podobne są odrębnym od gruntu przedmiotem własności. Nie rozstrzyga natomiast, kto jest ich właścicielem. Nie stanowi także samoistnej podstawy prawnej do przejęcia urządzeń na własność właściciela przedsiębiorstwa przez ich połączenie z siecią należącą do tego przedsiębiorstwa. Przy takiej interpretacji nie ingeruje w prawo własności, a jedynie wyodrębnia dwa różne podmioty własności. Zdaniem skarżącej kwestionowany przepis jest niezgodny z konstytucją, także dlatego że ustawodawca posłużył się nieostrym sformułowaniem "urządzenia". Nie zdefiniował tego terminu i nie określił jednoznacznie, kiedy urządzenia wchodzą w skład przedsiębiorstwa. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego nazwa urządzenia jest dostatecznie ostra dla celów prawa cywilnego i pozwala z wystarczająca precyzją ustalić treść norm prawnych. W praktyce nie jest możliwe posługiwanie się w tekstach ustaw nazwami całkowicie ostrymi, a pewien rozsądny poziom nieostrości pozwala zapewnić niezbędną elastyczność w procesie stosowania prawa. Kwestionowany przepis nie stwarza niebezpieczeństwa samowolnego działania ze strony organów władzy publicznej. Argumentacja skarżącej okazała się niewystarczająca do uznania przepisu za niezgodny z Konstytucją, a kwestia prawidłowego zastosowania prawa przez sądy nie mogła być przedmiotem oceny Trybunału.

Rozprawie przewodniczył sędzia TK Wiesław Johann, a sprawozdawcą był sędzia TK Janusz Niemcewicz.

Wyrok jest ostateczny, a jego sentencja podlega ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.

Prasa:

Gazeta Prawna, Nr 217, 8. 11. 2006 r.
Agnieszka Wyszomirska: Urządzenia nie należą do nieruchomości.

Rzeczpospolita, Nr 261, 8. 11. 06 r.
Jolanta Kroner: Budynek stacji trafo nie należy do właściciela gruntu.

 

Komunikat prasowy przed rozprawą dotyczącą prawa własności nieruchomości.

7 listopada 2006 r. o godz. 10.00 Trybunał Konstytucyjny rozpozna skargę konstytucyjną Ewy Ś.-K. dotyczącą prawa własności nieruchomości.

Trybunał Konstytucyjny orzeknie w sprawie zgodności art. 49 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku - Kodeks cywilny z art. 2, art. 21 ust. 1 i 2, art. 31 ust. 3, art. 64 ust. 1  i 3 Konstytucji.

Ewa Ś.-K. jest właścicielką zabudowanej nieruchomości, do której prawo, jako spadkobierczyni po poprzednim właścicielu, odzyskała w 1991 r. decyzją Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa. Minister stwierdził nieważność decyzji z lat pięćdziesiątych, na podstawie których nieruchomość przeszła na rzecz Skarbu Państwa. W 1970 r. gdy nieruchomość była własnością Skarbu Państwa, wzniesiono na niej stację transformatorowo-rozdzielczą. Ewa Ś.-K. uznała, że korzystanie przez zakład energetyczny z tej stacji, wzniesionej na części gruntu stanowiącego jej własność, narusza jej prawa i domagała się od zakładu odszkodowania. Sądy wszystkich instancji uznały, że sporny budynek nie jest częścią składową gruntu a częścią przedsiębiorstwa energetycznego w rozumieniu art. 49 k.c. i nie uznały za zasadne żądań Ewy Ś.-K. Jak wskazał Sąd Najwyższy, do którego skarżąca wniosła kasację, zarówno budynek jak i znajdujące się wewnątrz instalacje energetyczne były częściami składowymi całości w postaci rzeczy złożonej i dopiero ta całość wyczerpywała treść pojęcia "urządzenia", o którym mówi zaskarżony przepis. Sąd Najwyższy kasację oddalił. Zdaniem skarżącej ustawodawca tworząc regulację ingerującą w podstawowe prawo, jakim jest prawo własności, winien posłużyć się pojęciami jednoznacznymi, nie budzącymi wątpliwości. Tymczasem w zaskarżonym przepisie brak jest nie tylko definicji "urządzeń", ale także nie określono w sposób precyzyjny i konkretny kiedy urządzenia te wchodzą w skład przedsiębiorstwa czy zakładu. Prawo zgodnie z Konstytucją powinno być jasne, nie może powodować niepewności adresatów co do ich praw i obowiązków.

Rozprawie będzie przewodniczyć sędzia TK Wiesław Johann, a sprawozdawcą będzie sędzia TK Janusz Niemcewicz.