P 3/06
| Komunikat prasowy po rozprawie dotyczącej znieważenia funkcjonariusza publicznego. |
Niedopuszczalne staje się ściganie z tytułu zniewagi funkcjonariusza publicznego dokonanej, czy to publicznie, czy niepublicznie, wyłącznie w związku z jego czynnościami służbowymi, a nie podczas wykonywania tych czynności.
11 października 2006 r. o godz. 11.30 Trybunał Konstytucyjny rozpoznał pytanie prawne XV Wydziału Grodzkiego Sądu Rejonowego w Lublinie dotyczące znieważenia funkcjonariusza publicznego.
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 226 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny w zakresie, w jakim penalizuje znieważenie funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej dokonane niepublicznie lub dokonane publicznie, lecz nie podczas pełnienia czynności służbowych, jest niezgodny z art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji.
(link do sentencji w całości, pod komunikatem prasowym).
Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że kwestionowany przepis w zakresie, w jakim umożliwia uruchomienie odpowiedzialności karnej na podstawie oskarżenia publicznego jedynie z powodu tego, że wypowiedź znieważająca pozostaje w związku z czynnościami służbowymi, może prowadzić do naruszenia wolności debaty publicznej w państwie demokratycznym. Zdaniem Trybunału wadliwość tej regulacji wynika z rozłącznego potraktowania przez ustawodawcę przesłanek zniewagi zawartych w sformułowaniach: "w związku" z wykonywaniem czynności służbowych oraz "podczas" wykonywania czynności służbowych. Prowadzi to do nadmiernej ingerencji organów władzy publicznej w sferę wolności wypowiedzi publicznej. Trybunał Konstytucyjny nie kwestionuje celowości ochrony prawnokarnej takich wartości, jak porządek publiczny, którego nieodłącznym elementem jest efektywne funkcjonowanie organów władzy publicznej. Wadliwa konstrukcja przestępstwa zniewagi funkcjonariusza publicznego sprawia jednak, że przyjęty zakres penalizacji wykracza poza granice konieczne w państwie demokratycznym. Ponadto Trybunał zauważył, że swoboda wypowiedzi nie jest nieograniczona i nie podlega ochronie absolutnej. Ograniczenia wolności wypowiedzi mogą przybierać formę zarówno instrumentów z zakresu prawa prywatnego, jak i prawa karnego. Krytyka instytucji publicznych i osób piastujących funkcje publiczne nie może jednak paraliżować możliwości efektywnego wykonywania takich funkcji w imię dobra wspólnego. Miernikiem wolności wypowiedzi w państwie demokratycznym jest nie tyle istnienie samych ograniczeń, bo jest to oczywiste, ale ich intensywność, sposób wytyczenia przez system prawny granic dla wolności wypowiedzi. Ustalonym standardem w państwie demokratycznym jest, zważywszy na cele i funkcje debaty publicznej, przesuwanie coraz dalej granicy wolności wypowiedzi przede wszystkim w odniesieniu do wszelkich spraw związanych z funkcjonowaniem instytucji i osób publicznych, w tym przede wszystkim funkcjonariuszy publicznych. Rozstrzygnięcie zawarte w wyroku Trybunału Konstytucyjnego oznacza, że od momentu wejścia w życie wyroku niedopuszczalne staje się ściganie z tytułu zniewagi funkcjonariusza publicznego dokonanej, czy to publicznie czy niepublicznie, wyłącznie w związku z jego czynnościami służbowymi, a nie podczas wykonywania tych czynności.
Rozprawie przewodniczyła sędzia TK Biruta Lewaszkiewicz-Petrykowska, a sprawozdawcą był prezes TK Marek Safjan.
Wyrok jest ostateczny, a jego sentencja podlega ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.
| Prasa: Gazeta Wyborcza, Nr 239, 12. 10. 06 r. Ewa Siedlecka: Zniewaga polityka już nie wymaga prokuratora. Gazeta Prawna, nr 199, 12. 10. 2006 r. Katarzyna Rychter: Za szeroka ochrona funkcjonariusza publicznego. Nasz Dziennik, Nr 239, 12. 10. 06 r. Ściganie sprzeczne z konstytucją: AKW, PAP Trybuna, Nr 239, 12. 10. 06 r. Słowo bardziej wolne. (PO) Rzeczpospolita, Nr 239, 12. 10. 06 r. Marek Domagalski Funkcjonariusz chroniony tylko na urzędzie. Komentarz. Krzysztof Gottesman: Krok w kierunku zdrowego rozsądku. Dziennik Wschodni, 13. 10. 06 r. Urzędnika obrażaj po pracy. D.J. Polityka, Nr 42, 21. 10. 06 r. Trybunał o znieważaniu funkcjonariuszy. KB. |
| Komunikat prasowy przed rozprawą dotyczącą znieważenia funkcjonariusza publicznego. |
11 października 2006 r. o godz. 11.30 Trybunał Konstytucyjny rozpozna pytanie prawne XV Wydziału Grodzkiego Sądu Rejonowego w Lublinie dotyczące znieważenia funkcjonariusza publicznego.
Trybunał Konstytucyjny orzeknie w sprawie zgodności art. 226 § 1 kodeksu karnego z art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 oraz art. 32, art. 2 Konstytucji.
Leszkowi F., prokuratorowi Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu przekazano do prowadzenia sprawę dotyczącą zdarzeń z czasów II wojny światowej. Władysław M. jako pokrzywdzony w tej sprawie zwrócił się do prokuratora z wnioskiem o powołanie w charakterze biegłego prawnika Mieczysława J., prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Ofiar Wojny w B. Ponadto wniósł o dopuszczenie prezesa do udziału w sprawie w charakterze swojego pełnomocnika. Prokurator zwrócił się do Władysława M. o wskazanie, rady adwokackiej lub izby radcowskiej, w której Mieczysław J. jest zarejestrowany. Tylko taka osoba może być bowiem pełnomocnikiem w postępowaniu karnym. Pismo prokuratora Władysław M. przesłał Mieczysławowi J., gdyż nie wiedział, jak ma na nie odpowiedzieć. Mieczysław J. na odwrocie tego pisma napisał odpowiedź, w której nagłówku jako adresata wskazał prokuratora. Zarzucił prokuratorowi brak kompetencji odnosząc się przy tym do znaczenia językowego jego nazwiska napisanego małą literą. W podsumowaniu stwierdził, że prokurator poprzez swoje zachowanie stał się kolaborantem. Pismo to wraz z odpowiedzią przesłał Władysławowi M, nie dołączając żadnego innego listu. Władysław M. doszedł do wniosku, że odpowiedź nie jest skierowana do niego i z własnej inicjatywy, przesłał ją prokuratorowi. Prokurator po zapoznaniu się z pismem zawiadomił organy ścigania o podejrzeniu popełnienia na jego szkodę przestępstwa. Poczuł się bowiem znieważony sformułowaniami zawartymi w liście, a zwłaszcza stwierdzeniem, że przez brak kompetencji stał się kolaborantem. Mieczysław J. potwierdził okoliczności zdarzenia, zaprzeczył jednak temu, że działał w celu znieważenia prokuratora. Stwierdził, że sformułowania, których użył znalazły się w jego prywatnej korespondencji, a pismo bez udziału jego woli i wiedzy zostało przesłane prokuratorowi Leszkowi F. Wątpliwości sądu budzi zakres ochrony funkcjonariusza publicznego przed zniewagami i zgodność tego zakresu z konstytucyjnymi zasadami: równości wobec prawa, sprawiedliwości społecznej oraz wolności słowa w związku z zasadą proporcjonalności zastosowanego ograniczenia.
Rozprawie będzie przewodniczyła sędzia TK Biruta Lewaszkiewicz-Petrykowska, a sprawozdawcą będzie prezes TK Marek Safjan.