SK 51/03
| Komunikat prasowy po rozprawie w sprawie skargi konstytucyjnej dotyczącej obowiązku bezpłatnego prowadzenia zajęć dydaktycznych przez doktoranta. |
25 kwietnia 2005 r. o godz. 13. 00 Trybunał Konstytucyjny rozpoznał skargę konstytucyjną Doroty D.-S. dotyczącą obowiązku bezpłatnego prowadzenia zajęć dydaktycznych przez doktoranta.
Trybunał orzekł, że § 5 ust. 1 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 10 czerwca 1991 roku w sprawie studiów doktoranckich i stypendiów naukowych nie jest niezgodny z art. 65 ust. 2 oraz art. 66 ust. 2 Konstytucji. Ponadto TK postanowił umorzyć postępowanie w pozostałym zakresie ze względu na niedopuszczalność wydania orzeczenia.
Art. 36 ust. 2 ustawy z dnia 12 września 1990 r. o tytule naukowym i stopniach naukowych zawiera ustawowe upoważnienie dla Ministra Edukacji Narodowej do uregulowania w rozporządzeniu zasad organizacji studiów doktoranckich w państwowych jednostkach organizacyjnych oraz zakresu uprawnień osób odbywających takie studia. Trybunał stwierdził, że przepis ten, jako norma kompetencyjna, nie mógł stanowić podstawy ostatecznego orzeczenia o prawach i wolnościach skarżącej. Nie została zatem spełniona podstawowa przesłanka wniesienia skargi konstytucyjnej. W związku z tym TK umorzył postępowanie ze względu na niedopuszczalność wydania orzeczenia.
Trybunał ustosunkował się merytorycznie do zastrzeżeń skarżącej, dotyczących unormowań zawartych w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej w sprawie studiów doktoranckich i stypendiów naukowych. Według Doroty D.-S, samodzielne prowadzenie zajęć dydaktycznych ze studentami jest równoznaczne z pozostawaniem w stosunku pracy. Trybunał Konstytucyjny nie zgodził się z tym stanowiskiem. TK podkreślił, że uczelnie stanowią część systemu edukacji narodowej i nauki polskiej. Szkoły wyższe są również odpowiedzialne za prowadzenie badań naukowych oraz rozwój i kształcenie kadry naukowej. Zdaniem Trybunału obowiązek prowadzenia pracy dydaktycznej jest elementem kształcenia doktoranta w ramach wybranych przez niego studiów. Obowiązek ten pozostaje w związku z ustawowymi zadaniami szkół wyższych. Tym samym należy uznać, że stosunek prawny łączący doktoranta z uczelnią ma charakter szczególny, odrębny od stosunku pracy. Oba wskazane wzorce konstytucyjne - odnoszące się do ochrony pracy - zostały zatem dobrane niewłaściwie.
Rozprawie przewodniczył sędzia TK Marian Grzybowski, a sprawozdawcą był sędzia TK Wiesław Johann.
Wyrok jest ostateczny, a jego sentencja podlega ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.
Prasa: |
| Komunikat prasowy przed rozprawą w sprawie skargi konstytucyjnej dotyczącej obowiązku bezpłatnego prowadzenia zajęć dydaktycznych przez doktoranta. |
25 kwietnia 2005 r. o godz. 13. 00 Trybunał Konstytucyjny rozpozna skargę konstytucyjną Doroty D.-S. dotyczącą obowiązku bezpłatnego prowadzenia zajęć dydaktycznych przez doktoranta.
Trybunał orzeknie o zgodności: art. 36 ust. 2 ustawy z dnia 12 września 1990 roku o tytule naukowym i stopniach naukowych z art. 24, art. 92 ust. 1, art. 65 ust. 2 i ust. 4 oraz art. 66 Konstytucji , a także o zgodności: § 5 ust. 1 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 10 czerwca 1991 roku w sprawie studiów doktoranckich i stypendiów naukowych z art. 65 ust. 2 i art. 66 ust. 2 Konstytucji.
Doktorant ma obowiązek samodzielnego prowadzenia zajęć dydaktycznych w określonym wymiarze na podstawie § 5 ust. 1 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej. Zdaniem skarżącej prowadzenie zajęć przez doktoranta jest pracą w rozumieniu art. 24 Konstytucji. Na doktoranta został więc nałożony obowiązek pracy, a z art. 65 ust. 2 Konstytucji wynika, że może on być nałożony "tylko przez ustawę co kategorycznie wyłącza możliwość nałożenia takiego obowiązku aktem podustawowym, wykonawczym, jakim jest rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej.
Zdaniem skarżącej § 5 ust. 1 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej narusza także art. 65 ust 2 Konstytucji w zakresie dotyczącym czasu pracy, dlatego że przepis ten upoważnia radę wydziału do określenia obowiązkowego wymiaru liczby godzin zajęć dydaktycznych, które doktorant powinien prowadzić samodzielnie. Maksymalne normy czasu pracy nie są określone przez ustawodawcę w ustawie, ale w uchwale organu kolegialnego uczelni, przy czym nie wiążą go w tym względzie żadne materialnoprawne ograniczenia i określenie maksymalnego czasu pracy pozostawione jest zupełnej dowolności i arbitralności.
Jak podkreśla skarżąca, wynagrodzenie jest podstawowym uprawnieniem człowieka świadczącego pracę. Zagwarantowane jest również prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, prawo do wypoczynku i ochrona czasu pracy (art. 65 ust. 4 i art. 66 Konstutucji). Regulację tych podstawowych praw ustawodawca w art. 36 ust. 2 ustawy o tytule naukowym i stopniach naukowych powierzył Ministrowi Edukacji Narodowej. Delegacja odnosi się w szczególności do "zakresu uprawnień pracowniczych" osób odbywających studia doktoranckie. Powierzenie Ministrowi Edukacji Narodowej określenia tego zakresu oznacza, że MEN wyłączył z niego wynagrodzenie za wykonaną pracę polegającą na świadczeniu zajęć dydaktycznych i praca świadczona przez doktorantów odbywa się bez jakiegokolwiek wynagrodzenia, nawet tego gwarantowanego zdaniem skarżącej konstytucyjnie. Skarżąca uważa, że określenie treści podstawowych podmiotowych uprawnień pracowniczych przysługujących doktorantom jest obowiązkiem ustawodawcy, a możliwość powierzenia go organom władzy wykonawczej jest wykluczona przez art. 65 i art. 66 Konstytucji, a także przez art. 92 Konstytucji. Zdaniem skarżącej nastąpiło więc dowolne i arbitralne przekazanie zasadniczej materii praw konstytucyjnych władzy wykonawczej.
Rozprawie będzie przewodniczył sędzia TK Marian Grzybowski, a sprawozdawcą będzie sędzia TK Wiesław Johann.