SK 39/05

Komunikat prasowy po rozprawie dotyczącej zwrotu opłaty za studia na uczelni państwowej.

Studenci uczelni państwowych i niepaństwowych nie mają możliwości inicjowania sądowej kontroli przepisów regulujących opłaty za studia. Mogą natomiast występować do sądu powszechnego, gdy uczelnia nienależycie wykonuje zobowiązania

5 października o godz. 9.15 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpoznał skargę konstytucyjną Jacka B. dotyczącą zwrotu opłaty za studia na uczelni państwowej.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że: art. 23 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 12 września 1990 r. o szkolnictwie wyższym jest zgodny z art. 45 ust. 1 i art. 32 ust. 1 oraz nie jest niezgodny z art. 64 ust. 2 Konstytucji.

Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że studenci uczelni państwowych jak i niepaństwowych nie mają możliwości inicjowania sądowej kontroli przepisów regulujących opłaty za studia. Mogą natomiast występować do sądu powszechnego, gdy uczelnia nienależycie wykonuje zobowiązania np. nie odbywają się zajęcia, brak wyposażenia technicznego, o którym uczelnia zapewniała albo niezgodny z umową jest poziom naukowy kadry. Studentowi należy się roszczenie o odszkodowanie za nienależyte wykonanie umowy.

Trybunał podkreślił, ze teza skarżącego o niedopuszczalności drogi administracyjnej kontroli opłat za studia nie była prawdziwa. Drogę sądową otwiera wydanie indywidualnej decyzji. W przypadku przepisów dotyczących opłat może to być decyzja o całkowitym lub częściowym zwolnieniu lub odmowie zwolnienia z obowiązku uiszczenia opłaty oraz decyzja o skreśleniu z listy studentów z powodu jej nieuiszczenia. Sąd administracyjny rozpoznając skargę na decyzję bada też zgodność z prawem zarządzenia rektora uczelni. Nie ma wprawdzie kompetencji do pozbawienia tego aktu mocy, ale praktyczne znaczenie takiego rozstrzygnięcia wykracza poza formalnoprawne granice. Sądy administracyjne mają m.in. możliwość sygnalizacji o naruszeniach prawa .

Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego istnienie pewnego rodzaju różnic w statusie uczelni państwowych i niepaństwowych oraz wynikające z tego różnice sytuacji prawnej studentów nie naruszają zasady równości wobec prawa, nie występuje także nierówność w dostępie do sądu. Osoby zainteresowane nauką w szkole wyższej dysponują swobodą wyboru uczelni, w której chcą studiować. Jeśli jednak ktoś ze względu na kierunek studiów, program i poziom kształcenia wybiera uczelnię państwową oznacza to podporządkowane się obowiązującemu na tego typu uczelni prawu.

Rozprawie przewodniczył prezes TK Marek Safjan, a sprawozdawcą była sędzia TK Biruta Lewaszkiewicz-Petrykowska.

Wyrok jest ostateczny, a jego sentencja podlega ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.

Prasa:

Rzeczpospolita, Nr 233, 5.10.05 r
Wątpliwe opłaty za studia. j.k.

Rzeczpospolita, Nr 234, 6.10.05 r
Jolanta Kroner: Wybór uczelni oznacza akceptacje czesnego.

 

Komunikat prasowy przed rozprawą dotyczącą zwrotu opłaty za studia na uczelni państwowej.

5 października o godz. 9.15 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpozna skargę konstytucyjną Jacka B. dotyczącą zwrotu opłaty za studia na uczelni państwowej.

Trybunał Konstytucyjny orzeknie w sprawie zgodności art. 23 ust. 2 pkt 2) ustawy z dnia 12 września 1990 roku o szkolnictwie wyższym z art. 45 ust. 1, art. 32 ust. 1, art. 64 ust. 2 i art. 70 ust. 2 Konstytucji.

Skarżący w procesie cywilnym pragnął wykazać, że wysokość pobranych przez uniwersytet państwowy opłat była nieuzasadniona, bo uczelnia dysponowała dotacjami państwowymi zapewniającymi całkowite pokrycie kosztów zajęć dydaktycznych studentów zaocznych. Sąd Okręgowy orzekł, że sąd cywilny może jedynie kontrolować prawidłowość opłat ustalanych przez uczelnie niepaństwowe. Natomiast rozstrzygnięcia rektorów wyższych szkół państwowych powinien sprawdzać Naczelny Sąd Administracyjny. Skarżący uważa, że przyjęcie administracyjno - prawnego charakteru opłat w stosunku do uczelni państwowej, a cywilno - prawnego do uczelni niepaństwowej narusza Konstytucję. Sąd administracyjny nie może dokonać kontroli, bo organy uczelni nie wydają indywidualnych aktów stwierdzających obowiązek opłaty i ustalających jej wysokość. Nie istnieje żaden administracyjny akt prawny, który skarżący mógłby poddać kontroli sądu administracyjnego. W tej sytuacji występuje pozorność prawa do sądu, w którym sądownictwo powszechne odsyła z drogi cywilnej na drogę administracyjną, zaś droga administracyjna jest niedopuszczalna.

Rozprawie będzie przewodniczył prezes TK Marek Safjan, a sprawozdawcą będzie sędzia TK Biruta Lewaszkiewicz-Petrykowska.